Czy mózgi chłopców i dziewczynek się różnią? Prof. Wojciech Glac o mózgu, edukacji i wychowaniu
Odcinek 47
Dlaczego dziewczynki statystycznie lepiej radzą sobie w szkole, a chłopcy częściej popadają w uzależnienia? Czy to wina różnic w budowie mózgu, czy raczej kultury oraz sposobu, w jaki zorganizowana jest szkoła?
W 47. odcinku podcastu rozmawiamy z prof. Wojciechem Glacem, neurobiologiem z Uniwersytetu Gdańskiego, o tym, co neurobiologia mówi o różnicach między mózgami chłopców i dziewczynek.
W tym odcinku usłyszysz:
- czy mózgi chłopców i dziewczynek różnią się anatomicznie,
- czy dziewczynki naprawdę szybciej dojrzewają pod względem neurobiologicznym,
- czy kobiety są bardziej empatyczne i dlaczego częściej wybierają zawody związane z pracą z ludźmi,
- czy chłopcy mają inne potrzeby wychowawcze i edukacyjne,
- dlaczego dziewczynki częściej osiągają lepsze wyniki w nauce,
- skąd u chłopców większa skłonność do ryzyka i uzależnień,
- czy powinniśmy zabiegać o to, by mężczyźni bardziej angażowali się w edukację,
- oraz czy szkoła – w świetle wiedzy o mózgu – powinna wyglądać inaczej.
🎧 Serdecznie zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu Baj Example.
🔗 Linki z odcinka:
👉 Konferencja „Chłopiec – Ojciec – Wychowawca” z udziałem prof. Wojciecha Glaca już się odbyła! Jeśli chcesz wziąć udział w innych naszych wydarzeniach dla rodziców, zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!
📬 Zapraszamy do newslettera dla rodziców!
Jeśli chcesz otrzymywać cotygodniowe informacje o tym, co pomocne w wychowaniu i edukacji dzieci oraz w dbaniu o potrzeby nas, rodziców, zapraszamy Cię do naszego newslettera. Znajdziesz tu polecenia książek, wydarzeń, spotkań, kursów czy podcastów, z których sami korzystamy. Kliknij i zapisz się tutaj 👉 wydawnictwoelement.pl/newsletter/
Posłuchaj
Badania pokazują, że statystycznie dziewczynki lepiej radzą sobie w szkołach, a chłopcy mają większą skłonność do uzależnień i zachowań ryzykownych. Czy mózgi chłopców i dziewczynek są zbudowane inaczej? Jeśli tak, czy różnice w budowie wpływają na nasze funkcjonowanie, edukację i wychowanie? O tym w tym odcinku rozmawiamy z neurobiologiem z Uniwersytetu Gdańskiego.
Usłyszycie między innymi, czy mózgi dziewczynek i chłopców anatomicznie się różnią, czy mózgi dziewczyn rozwijają się szybciej oraz czy różnice w budowie mózgu uzasadniają odmienne wyniki w nauce. Porozmawiamy także o tym, czy neurobiologia pomaga zrozumieć, dlaczego kadra nauczycielska składa się w przeważającej mierze z kobiet i czy powinniśmy dążyć do zwiększenia liczby mężczyzn w szkołach. Zastanowimy się również, czy biologia naszych mózgów ma wpływ na wybierane przez nas zawody. Na koniec, czy w świetle współczesnej wiedzy z neurobiologii szkoła powinna być zorganizowana inaczej.
Zapraszam do wysłuchania 47. odcinka podcastu o edukacji domowej, rodzicielstwie, rozwoju i o tym, co z nas wyrośnie.
Dzień dobry. Bardzo mi miło, że przyjął pan profesor nasze zaproszenie do rozmowy.
Dzień dobry. Rozmowa o mózgu to czysta przyjemność, więc z wielką przyjemnością biorę w niej udział. To temat ostatnio bardzo gorący. Widzimy, że zainteresowanie działaniem i funkcjonowaniem mózgu oraz neurobiologią jest coraz większe. Popularyzujemy tę wiedzę. Cieszy nas, że zainteresowanie jest tak duże i wydaje mi się, że to ważna praca.
Przybliżanie ludziom wiedzy o tym, jak działa nasz mózg, sprawia, że są szczęśliwsi. Im bardziej rozumiemy, skąd pochodzą nasze zachowania i zachowania innych, tym łatwiej nam je przewidywać, a to przekłada się na nasz dobrostan, czyli szczęście. Im więcej wiemy, tym jesteśmy szczęśliwsi, więc taka praca to czysta przyjemność. W neurobiologii znajdujemy odpowiedzi na pytania, problemy czy wyzwania związane z naszym dobrostanem lub dobrostanem naszych dzieci. Nasz przekaz kierujemy przede wszystkim do rodziców, wychowawców i nauczycieli.
Dziś chciałbym porozmawiać o różnicach w budowie mózgu mężczyzn i kobiet, chłopców i dziewczyn, oraz o tym, jak to przekłada się na wychowanie i edukację. Temat jest związany ze zbliżającą się konferencją „Chłopiec-ojciec-wychowawca”, podczas której będzie prelegent. Może w trakcie rozmowy będzie okazja wspomnieć o konferencji.
Na początek chciałbym zapytać, czy w ogóle powinniśmy przejmować się tymi różnicami? Można znaleźć wypowiedzi, w których mówi pan, że różnice międzyosobnicze są większe niż różnice międzypłciowe. Różnice w budowie mózgu dwóch przedstawicieli płci męskiej będą statystycznie większe niż różnice między mózgiem mężczyzny a kobiety. Zastanawiam się, czy to nie jest moment, w którym powinniśmy postawić kropkę i przestać przywiązywać tak dużą wagę do stereotypów i różnic w budowie mózgu u dziewcząt i chłopców?
Zgadzam się, różnice rzeczywiście często są większe w obrębie danej płci, czyli między dwoma losowo wybranymi chłopcami lub mężczyznami, albo dziewczynkami czy kobietami. Mogą oni różnić się od siebie bardziej niż statystyczny chłopiec czy dziewczynka. To jest fakt, ale nie zmienia to faktu, że istnieją pewne tendencje dotyczące różnic w budowie mózgu u kobiet i mężczyzn. Tendencje te są widoczne. Nie są jednak tak duże, jak mogłoby się wydawać, biorąc pod uwagę stereotypowe postrzeganie, jakbyśmy byli z różnych planet. Anatomia naszego mózgu na pewno nie jest w stanie w pełni wyjaśnić wszystkich różnic, które widzimy w zachowaniach, skłonnościach czy podatnościach na choroby i zaburzenia, ponieważ ogromne znaczenie ma również nasze środowisko społeczne.
Biologiczne skłonności istnieją i czasem w połączeniu z wpływem środowiska, wychowania i oczekiwań społecznych, te różnice się powiększają. Czasem, w zależności od środowiska, te drobne różnice biologiczne mogą nie dawać widocznych efektów, a wtedy różnice między płciami się zacierają. W przypadku wielu złożonych cech, takich jak zachowania czy inne funkcje psychiczne, zawsze mamy do czynienia z interakcją między wpływem biologii (genów) a wpływem środowiska społecznego (wychowania). Tak jest również w przypadku różnic międzypłciowych.
Wyjaśnię, co determinuje płeć mózgu i czy różnice w budowie mają wpływ na funkcjonowanie w szkole. Zanim przejdę do szczegółów, chciałbym zapytać, co determinuje płeć mózgu? Powiedział pan o wpływie środowiska. Czy to, że mamy mózg mężczyzny lub kobiety, jest w większym stopniu wynikiem genów czy właśnie wpływu środowiska?
Trudno to jednoznacznie określić. Jeśli weźmiemy pod uwagę cechy bardziej pierwotne i zautomatyzowane, jak na przykład siła, skłonność do agresji czy empatia, to w większym stopniu zależą one od genów. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę coś bardziej złożonego, jak funkcje intelektualne czy zachowanie (będące mieszanką emocji i zdrowego rozsądku), to rola genów jest mniejsza, a większą rolę odgrywają wychowanie, środowisko, doświadczenie życiowe i różnorodność wyzwań.
Zatem rola genów i środowiska różni się w zależności od tego, na jakie cechy mózgu patrzymy. Generalnie przyjmuje się, że wpływ genów wynosi około 40-50%, a wpływ środowiska 50-60%. Można też założyć, że jest to mniej więcej po 50%, co również nie będzie dużym błędem, ponieważ trudno o jednoznaczny wynik.
Czy możemy wskazać, w jakich obszarach mózgu leżą największe różnice między mózgiem kobiety i mężczyzny?
Anatomicznie wiemy, że mężczyźni mają statystycznie większe mózgi. Jeśli jednak przeliczymy tę wielkość na masę ciała, różnice znikają lub stają się statystycznie nieistotne. Wiemy też, że mężczyźni mogą mieć nieco większą objętość kory mózgowej i więcej istoty białej (połączeń między obszarami mózgu). Z kolei kobiety mogą mieć grubszą warstwę istoty szarej, gdzie grupują się neurony. Różnice te są na tyle niewielkie i mało wyraziste, że w zasadzie można je pominąć. Anatomia mózgu nie wyjaśnia w pełni naszego funkcjonowania.
Wielkość ma znaczenie, bo wskazuje na liczbę neuronów i gęstość połączeń, ale nie określa specyfiki tych połączeń. Badania pokazują, że mężczyźni mają większą objętość istoty białej, ale ich połączenia są bardziej jednorodne, mniej rozgałęzione. Kobiety mogą mieć mniej połączeń, ale są one bardziej złożone. Patrząc bardzo prosto, można powiedzieć, że kobiety są bardziej zdolne do procesów autoregulacyjnych, a mężczyźni skłonni do bardziej jednoznacznych decyzji, może trudniejszych do kontrolowania. To jest jednak daleko idące uproszczenie i nadinterpretacja wyników.
Drobne różnice anatomiczne istnieją, ale na pewno nie wyjaśniają w pełni różnic w funkcjonowaniu, nasileniu procesów w mózgu czy złożonych zachowaniach kobiet i mężczyzn. Większą uwagę zwraca się na to, jak aktywne są różne struktury i jak ta aktywność koreluje z zachowaniami, które mogą się różnić między płciami.
Można więc wyciągnąć wniosek, że różnice w budowie mózgu nie tłumaczą różnic w funkcjonowaniu, ale być może większy wpływ ma aktywność poszczególnych obszarów mózgu. Czy to oznacza, że o ile anatomicznie mózgi są bardzo podobne, to jednak funkcjonują trochę inaczej, a różne obszary aktywizują się z różną intensywnością?
Wydaje się, że różnice w aktywności mózgu są bardziej dostrzegalne między kobietami i mężczyznami. Te różnice wynikają z mikrostruktur mózgu, które nie są widoczne gołym okiem. Kiedy zagłębimy się w szczegóły, np. w liczbę receptorów na powierzchni komórek, zauważamy różnice, które przekładają się na to, że reakcje mogą być inne lub mieć różne nasilenie u kobiet i mężczyzn.
Można to podsumować w ten sposób, że różnice nie są duże ani łatwo uchwytne, ale mózg mężczyzny i kobiety funkcjonuje w nieco odmienny sposób.
Weźmy na przykład empatię, czyli zdolność do współodczuwania emocji. Uczestniczy w niej wiele struktur, m.in. ciało migdałowate, kora wyspy i kora przedczołowa. Patrząc na wielkości tych struktur, nie obserwujemy specjalnych różnic. Jednak patrząc na liczbę połączeń między nimi, możemy zauważyć, że u kobiet jest ich więcej niż u mężczyzn. Mózg kobiety jest nieco lepiej skomunikowany, co sprawia, że łatwiej przekazują sobie sygnały, a proces empatii może być bardziej nasilony. Kobieta może dzięki temu silniej odczuwać emocje.
Jeśli zagłębimy się jeszcze bardziej, zauważymy różnice dotyczące neuronów modulatorowych, np. wydzielających oksytocynę. Neurony oksytocynowe u kobiet są często bardziej aktywne, produkują więcej oksytocyny, co nasila proces empatii i skłonność do zachowań altruistycznych. Gdybyśmy patrzyli na mózgi z daleka, nie widzielibyśmy różnic. Dopiero wchodząc głębiej, dostrzeżemy drobne różnice, które mogą wyjaśniać tendencje do silniejszego lub słabszego reagowania w pewnych sytuacjach u kobiet i mężczyzn.
Często można spotkać się z poglądem, że mężczyźni bardziej interesują się rzeczami, a kobiety osobami. Czy można to uzasadnić funkcjonowaniem mózgu i większą skłonnością do odczuwania empatii?
Badania pokazują, że empatia u kobiet powstaje łatwiej i jest silniejsza. Sieci w mózgu, które służą do analizy, np. do zastanawiania się nad intencjami innych osób, funkcjonują lepiej u kobiet. Mamy więc pewne predyspozycje biologiczne, które sprawiają, że kobiety lepiej funkcjonują społecznie. Narzędzia mózgowe, które służą do odczytywania emocji i intencji, sprawiają, że kobiety są skuteczniejsze w relacjach społecznych. W połączeniu z różnicami dotyczącymi oksytocyny, te wszystkie czynniki mogą sprawić, że praca z ludźmi jest dla kobiety przyjemniejsza niż dla statystycznego mężczyzny.
Drobne predyspozycje biologiczne mogą przekładać się na to, że niektórzy ludzie, na podstawie doświadczeń, dochodzą do nieuświadomionego przekonania, że czują się dobrze wśród ludzi. Mózg, odnosząc sukcesy w dobrym odczytywaniu ludzi, motywuje do dalszych kontaktów społecznych. Z drugiej strony, drobne niepowodzenia mogą sprawić, że mózg odczuwa mniejszą potencjalną satysfakcję z kontaktu z innymi. Taka osoba może w związku z tym mniej skłaniać się do pracy z ludźmi, a jej zainteresowanie może być proporcjonalnie większe w stosunku do działań związanych z materią nieożywioną.
Jest to zatem mieszanina czynników związanych z budową i funkcjonowaniem mózgu oraz czynników środowiskowych. Różnice biologiczne mogą przekładać się na nasze doświadczenia, a w efekcie te początkowo drobne różnice mogą nabierać większego znaczenia. Na podstawie tych doświadczeń mózg przewiduje, co może wydarzyć się w przyszłości, co może zniechęcać niektóre osoby do pracy z ludźmi.
W takim razie, jaki ma to związek z edukacją? Badania pokazują, że dziewczynki statystycznie lepiej radzą sobie w szkołach. Czy to możliwe, że publiczna edukacja jest zorganizowana w sposób, który bardziej sprzyja dziewczynkom?
Widzę tu dwa wątki. Pierwszy dotyczy rozwoju mózgu, a zwłaszcza kory przedczołowej, która odpowiada za funkcje kontrolne i analityczne. Niektóre badania sugerują, że u dziewczynek kora przedczołowa dojrzewa szybciej niż u chłopców. Może to prowadzić do lepszej kontroli nad emocjami, większej zdolności do koncentracji uwagi i powstrzymywania się od rozpraszania. Chłopcy mogą być przez to bardziej impulsywni, co nie pomaga w edukacji. To jest jeden z biologicznych aspektów, który mógłby to wyjaśnić.
Drugi wątek to ogromny wpływ społeczny. W przeważającej liczbie przypadków mamy inne oczekiwania wobec dziewczynek, a inne wobec chłopców. Kiedy chłopiec rozrabia, mówi się: “no to chłopiec, prawda?”. Natomiast od dziewczynki często oczekuje się, że będzie grzeczna. Oczekiwania wobec dziewczynek, że będą pilne i dobrze się uczyły, przekładają się na ich motywację do działania.
Wiemy, że nauczyciele oceniają również przez pryzmat płci, nawet jeśli deklarują obiektywizm. Badania pokazują, że płeć ma znaczenie dla oczekiwań nauczycieli co do osiągnięć uczniów w danej dziedzinie, np. polskim czy matematyce. Jeśli nauczyciel werbalnie lub niewerbalnie wyraża, że nie oczekuje, że dziewczynka będzie dobra z matematyki, dziewczynki, które biologicznie mogą być bardziej predysponowane do czytania takich sygnałów, odczytają to. W ten sposób stereotypowe postrzeganie, do których przedmiotów dana płeć jest predysponowana, może przekładać się na to, że w edukacji dziewczynki i chłopcy radzą sobie różnie. To działanie wielu, wielu czynników.
Wróćmy do czynnika biologicznego, czyli szybszego rozwoju kory przedczołowej u dziewczynek. Czy może mieć na to duży wpływ mechanizm, który opisał pan dla empatii? Czy to możliwe, że dziewczynki statystycznie radzą sobie z zadaniami wcześniej, mają lepsze doświadczenia, co wzmacnia w ich mózgu poczucie, że są w tym dobre, a u chłopców powstaje poczucie, że są słabsi, ponieważ nie jest to jeszcze ich czas?
Szybsze dojrzewanie kory przedczołowej u dziewczynek to drobna różnica, widoczna w populacji, ale niekoniecznie między dwiema konkretnymi osobami. Różnica ta będzie przejawiała się w funkcjach kontrolnych, a nie w funkcjach analitycznych. Intelektualnie nikt nikomu nie odbiega, ale różnica w funkcjach kontrolnych jest zauważalna w zachowaniu.
Dojrzewanie kory polega na optymalizacji, czyli usuwaniu zbędnych połączeń, co porządkuje procesy decyzyjne i ułatwia skupianie uwagi na zadaniu. Polega również na zwiększaniu liczby połączeń hamujących, które służą regulacji procesów. Jeśli mamy więcej połączeń hamujących, kora przedczołowa ma łatwiej w wygaszaniu niechcianych procesów, a wzmacnianiu tych chcianych.
Ta lepsza funkcja kontrolna u dziewczynek może sprawiać, że wkładają więcej wysiłku w edukację. W przypadku chłopców część energii może iść na działania niezwiązane z edukacją, np. na rywalizację z kolegami.
Powiedział pan, że różnice w budowie i tempie rozwoju nie są duże, ale są statystycznie istotne i mają wpływ bardziej na zachowanie niż na funkcje poznawcze. Czy to oznacza, że dziewczynki lepiej radzą sobie ze stresem, a to przekłada się na lepsze wyniki w nauce?
Tutaj jest dużo kontrowersji, ponieważ zależy to od protokołów badania.
Kobiety w sytuacjach stresowych częściej wybierają strategię „tend-and-befriend”, czyli szukania wsparcia i budowania relacji, co przekłada się na redukcję stresu. Natomiast mężczyźni częściej wybierają strategię „walki lub ucieczki”. To jest oczywiście uproszczenie, bo nie da się tego w pełni wytłumaczyć jedną czy dwoma reakcjami, ale jeśli weźmiemy to pod uwagę, to dziewczynki radzą sobie ze stresem inaczej.
Mózg kobiety szybciej i łatwiej wydziela oksytocynę, która redukuje lęk. U mężczyzn, w analogicznej sytuacji, wydziela się więcej wazopresyny, która nie redukuje stresu, a wręcz wzmacnia agresję i zachowania terytorialne. To są mechanizmy biologiczne. Mężczyźni w stresie często reagują agresją lub ucieczką, a kobiety szukają rozwiązania w relacjach.
Te różnice mogą się przekładać na edukację. Kobiety, mając lepsze narzędzia do radzenia sobie ze stresem, mogą czuć się w szkole bezpieczniej. Szkoła jest środowiskiem stresogennym, a im mniej jesteśmy zestresowani, tym lepiej funkcjonujemy, tym więcej uwagi poświęcamy nauce, a nie myśleniu o tym, co może pójść nie tak. To oczywiście jeden z wielu czynników.
Czy powinniśmy walczyć z tymi różnicami? Czy dążyć do unifikacji płci w edukacji?
Te różnice są biologiczne. W zależności od tego, jak środowisko na nie zareaguje, mogą się one nasilać, albo osłabiać. Celem nie powinno być dążenie do pełnej unifikacji, lecz raczej do zrozumienia tych różnic i szukania sposobów, jak lepiej wspierać zarówno chłopców, jak i dziewczynki.
Często zadaję sobie pytanie, dlaczego tak dużo kobiet pracuje w edukacji. Myślę, że ma to związek z tym, że praca z dziećmi jest satysfakcjonująca na wielu poziomach. Mózg kobiety, ze względu na wspomniane już uwarunkowania biologiczne, może czerpać więcej satysfakcji z pracy z ludźmi, zwłaszcza z dziećmi. Oczywiście nie jest to reguła, ale statystycznie jest to prawdopodobne.
Jaki wpływ ma brak mężczyzn w szkołach na edukację?
Mężczyźni mają inny styl komunikacji z dziećmi i z rówieśnikami, co jest bardzo potrzebne. Kobiety koncentrują się na relacjach, mężczyźni bardziej na rywalizacji. Zarówno jeden, jak i drugi mechanizm są potrzebne do rozwoju. Świat nie jest zorganizowany tylko na relacjach, ale także na rywalizacji i dążeniu do celu. To, co robią mężczyźni i chłopcy w swoim środowisku, jest bardzo ważnym elementem przygotowania do życia. Ważne jest, żeby chłopcy i dziewczynki mieli kontakt z różnymi stylami, bo to pozwala im się lepiej przygotować do życia, które czeka ich w przyszłości.
To nie jest tak, że chłopiec potrzebuje wyłącznie męskiego wzorca, a dziewczynka wyłącznie kobiecego. Potrzebujemy różnorodności. Zarówno dzieci, jak i dorośli lepiej funkcjonują, mając różnorodne wzorce.
Jaki wpływ na wybierane przez nas zawody ma płeć mózgu?
Tutaj wchodzą w grę dwie siły: geny, które dają nam pewne skłonności, oraz środowisko, które może je stymulować lub hamować. Może być tak, że pewne cechy biologiczne w połączeniu z odpowiednim środowiskiem społecznym sprawiają, że czujemy się dobrze w pewnych zawodach, a w innych mniej. Kobiety mogą czuć się bardziej satysfakcjonowane, pracując z ludźmi, a mężczyźni z technologią. Ale to tylko tendencje. Nie jest to uniwersalna reguła.
To nie płeć biologiczna, ale raczej płeć mózgu, która wynika z ekspresji genów i hormonów płciowych w czasie rozwoju, ma wpływ na nasze predyspozycje.
Czy w świetle współczesnej wiedzy z neurobiologii szkoła powinna być zorganizowana inaczej?
Tak. Szkoła nie powinna być miejscem, gdzie wszyscy uczą się tego samego w ten sam sposób. Powinniśmy brać pod uwagę indywidualne różnice w funkcjonowaniu mózgu. Różnice międzypłciowe są tylko jednym z tych czynników.
Powinniśmy również pamiętać, że motywacja jest kluczowa. Zdolność do odraczania nagrody jest kluczową funkcją. Badania pokazują, że uczniowie, którzy mają lepsze funkcje kontrolne, lepiej sobie radzą. U chłopców te funkcje rozwijają się wolniej, co może mieć wpływ na ich wyniki w szkole. Z tego powodu ważne jest, żeby nauczyciele rozumieli, że mają do czynienia z różnymi mózgami.
Możemy też pomyśleć o lekcjach wychowania fizycznego, które są bardzo ważne dla funkcjonowania mózgu. Ruch jest bardzo istotny dla rozwoju mózgu, bo zwiększa liczbę neuronów, gęstość połączeń i ich wydajność.
Ważne jest również, by szkoły wspierały różnorodne talenty i zainteresowania, zamiast skupiać się wyłącznie na tradycyjnych przedmiotach. Kiedy uczeń widzi, że to, co robi, ma sens, że daje mu to satysfakcję i przynosi korzyści, zwiększa się jego motywacja. Czyli w związku z tym jest bardziej zmotywowany, żeby być w tej szkole, robić to, co się dzieje w tej szkole, widzi większą wartość w tym, co się dzieje w tej szkole, to w czym uczestniczy. To ma kolosalne, kolosalne znaczenie.
Mam wrażenie, że neurobiologia daje nam dużo odpowiedzi. Wiem, że z tej naszej rozmowy przebijała taka myśl, że trochę staramy się na karb tej neurobiologii zrzucić więcej, niż być może się należy, ale z drugiej strony ten sposób funkcjonowania mózgu, myślę, wyjaśnia nam dzisiaj wiele i rzuca nowe światło na wiele aspektów, no właśnie, związanych z edukacją, z wychowaniem i z tym, w jaki sposób nabywamy wiedzę i kompetencje i jak się czujemy w różnych środowiskach.
Bardzo dziękuję za tę rozmowę.
Dziękuję również.
Jeżeli ktoś z was chce dowiedzieć się więcej, to bardzo zapraszamy jeszcze do Poznania. Jeżeli słuchacie tej rozmowy przed 20 września 2025 roku, to zapraszamy was na konferencję do Poznania, gdzie prelegent powie więcej o edukacji i o różnicach w budowie mózgu chłopców i dziewczynek i będzie możliwość zadania pytań na żywo. Tak, zapraszamy.

